Rzecz o granicach
Granic nie posiadam. A gdyby tak zastanowić się, co właściwie znaczy to zdanie, można by dojść do wniosku, że to ja przekraczam granice — dobrego smaku, kultury czy obyczajowości.
Czytaj dalejCzyli blog o tym, że kręgosłupowi moralnemu może czasem wypaść dysk.
Granic nie posiadam. A gdyby tak zastanowić się, co właściwie znaczy to zdanie, można by dojść do wniosku, że to ja przekraczam granice — dobrego smaku, kultury czy obyczajowości.
Czytaj dalejNa skraju pradawnej puszczy, u stóp wielkiej góry strzegącej tajemnic tej krainy, mieszkała Dziewczyna i jej Matka. Nie była to żadna z tych Dziewczyn, które już poznaliście, choć wszystkie znały się doskonale, bo w końcu były jednym snem i jedną opowieścią.
Czytaj dalejNie tak dawno poznaliście Dziewczynę, której pękło serce, a dziś poznacie jej przyjaciółkę – Dziewczynę, która czuła więcej. I więcej. I więcej. Jedni nazywali to nadwrażliwością. Inni przesadą. A kolejni –
Czytaj dalejNie mam pojęcia, za iloma górami mieszkała moja bohaterka. Jedno jest pewne – gdzieś był jej dom. Bynajmniej nie mała chatka na skraju lasu ani zamek na szczycie góry. Tu wskazówka: wygląda na to, że nie była księżniczką.
Czytaj dalejNauczyłam się spełniać oczekiwania innych tak dobrze, że zapomniałam zapytać siebie, czego właściwie chcę i dlatego ostatnio naszła mnie myśl, że może jestem oszustką.
Tęsknię za kimś, kogo nigdy nie było.
Czytaj dalejDiamenty, bogactwa, samochody, domy czy jachty bledną wobec cudów świata. I choć chciałabym nieustannie się nim zachwycać, wiem, że nie sposób odkryć go w całości w ciągu plus minus 702 720 godzin, czyli 29 280 dni naszego życia.
Czytaj dalejWiduję ją często. Małą dziewczynkę z warkoczykami.
Gdy mijam ją w drodze do rodziców, uśmiecha się do mnie delikatnie. Czasem mam wrażenie, że dostrzegam ją w tłumie ludzi, którzy zawsze się gdzieś spieszą — jakby za chwilę miał skończyć się świat.
Czytaj dalejLęk towarzyszy mi od dawna — właściwie od pokoleń. Mam poczucie, że odziedziczyłam go po swojej mamie, babci i prababci. Każda z nich nosiła w sobie ogrom niepokoju, który potrafił urastać do niebotycznych, wręcz apokaliptycznych rozmiarów.
Czytaj dalejCzytam i oczom nie wierzę a mój mózg nie radzi sobie z przyswajaniem informacji wrzucanych na Facebooka czy inne media społecznościowe.
Czy to znaczy, że jestem „niepełnosprawna intelektualnie”?
Czytaj dalejW moim domu znajduje się mnóstwo — jak mawia mój małżonek — pierdoletów.
Od aniołów, łapaczy snów, muszli pełnych szumu morza, magnesów przypominających o miejscach naszych podróży, po zdjęcia, które zapisały wspomnienia, i książki, cicho szepczące opowieści.
Czytaj dalej